Łączna liczba wyświetleń

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiersz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiersz. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 31 sierpnia 2026

O nieuchronności zdarzeń


Było deszczowo,

W końcu jednak pojawiło słońce.

Nic już jednak nie było tak samo.

Woda nasyciła ziemię wsiąkając w osuwiska.

A wezbrana fala zmyła wszelkie złudzenia

Zmieniło się dosłownie wszystko.

Czasem jedno zdarzenie

rozwiązuje problem,

niekiedy jest źródłem

innych.


Obraz Chat GPT


wtorek, 4 sierpnia 2026

Strzyga II

 


         

Jakże skrzy niebiański zwierzyniec;

Płonie księżyc w kolumnadach drzew.

Wśród nich leśnej łąki dziedziniec

I stworzenie, które czuje zew.


Te oczy tak łagodne niegdyś,

Szukają światła w gęstej czerni.

Przeklęte dusze… Gdzie błądzą dziś?

 - Szczękę wypełnia wieniec cierni.


Nagle wyczuła ludzkie  siedliska;

Tam biły serca do pożarcia!

Jakoż ta luna w szpary się  wciska,

błyskają zęby w ceremonii zwarcia.


Trysnęła krew jak zdrój krynicy

Zachłannych pocałunków fale;

 Jak owoc wybornej winnicy,

Pochłonęła w łapczywym szale.


Wielbiąc zdobycz, nim w mękach skona,

Zanim owa na zawsze zaśnie.

A nad wszystkim czuwa ikona;

Kończy żer, gdy robi się jaśniej.


Słonecznym różowym zaciekiem,

spłyneły bezkresne amaranty.

„Przecież ja wciąż jestem człowiekiem...”

- Echo z wieży grało kuranty.


czwartek, 21 maja 2026

Skafander

 


Zbyt wcześnie obudzeni,

ze zdumieniem

spoglądamy na podszewkę dnia 

i wierzch nocy.

Mówią, że

powtarzalność nie zachwyca...

Niech sobie inni śpią.

Zwycięzcy

przypisują sobie władzę

nad czasem.

Zazdrośni o własne slowa

i buchające parą sny. 

Udało im się złowić

niezamierzony uśmiech,

Oczy i ramiona drżą.

Jest tak zimno, 

nie sposób się sobą utulić.

Wilgoć i brzask poranka 

 biorą rzekę w posiadanie.

Dryfujemy w dal.


Grafika AI

czwartek, 23 kwietnia 2026

Myślokształty

 I stała się wiosna. 

Olśniewająca z wnikliwą słońca przejrzystością, migotliwą nieśmiałością w koronach drzew. Z powietrzem przetkanym feerią barw i dotkliwą tęsknotą, która w głowie się nie mieści. Pojawiającą się to tu, to tam. I całkiem z zaskoczenia. Zlewającą się nagle w fantasmagorie, w obłoki i  zapachy z przeszłości. Płoni się, rumieni... Pełna drobnych zachwytów,  niezwyczajnych parasolkowatych kształtów oraz z zatroskaniem młodych rodziców. Pewnego ranka wybucha za oknem kaskadami wonnej drobnicy. Znienacka niedościgniona, bez ostrzeżenia rozkwita całymi bukietami bzu. Aż słodko jest w ustach. Od wzruszenia brak lub nadmiar jest słowa. I skrzą się wszędzie skrzydlate uniesienia. Drży powietrze od snu ciepłego popołudnia. Wypełnia się brzękiem rozbudzonych owadów sprytnie uczepionych tych  dni. Wydeptane ścieżki prężą się i odbiegają  ku rozsianej w zagłębieniach wodzie. Tam dwa brzegi łączą się na moście. Z  pluskiem wody spojrzenia podążają w dół.  Gdzie wiją się srebrzyście wysadzane kamieniami serpentyny rzek. A w oddali leśne skrawki. Kosmyki mchu obejmują zazdrośnie pnie zdrowych i powalonych drzew.  Porzucone przez burzę pokaleczone konary wyciągają ręce do chmur. Nagle wszystko staje się jasne. Zewsząd spełnienie. Zapach rządzy i trwogi. 

Szaleńcy! 

Już nikt nie zaprzeczy tej wiośnie. Wszędzie rozpięła wnyki i sidła pożądliwej zieleni. Zanosi się na deszcz...


                    





                    



poniedziałek, 29 grudnia 2025

Północ południe



Wyprowadzając myśli na spacer,

 pokazuje sercu niezmierzone piękno;

Za oknem rozpierzchła się zima,

rosną wydmy ze śniegu,

 na mroźnej  pustyni

dmie i zawiewa wiatr.


Z obręczy nocy prześwituje  świt:

każdego dnia wydłuża swe promienie.

 Gdzieś niebieskie wyroki są łaskawsze;

  Na bezchmurnym niebie toczy  się słońce, 

wzgórza pokrył sad

  kwiatów pomarańczy. 






środa, 12 listopada 2025

Gorset

 


Swiat się zaokrąglił,

 gdzie wcześniej uwierał.

To wdzięczył się, to rozstrajał,

przenosił, zakorzeniał.


Kiedyś odtrącony,

czekał, aż powróci.

Nawet cofnąć się musiał, 

 nowy krok uczynić.


Przecierpieć i przetrawić,

 gdy się błąd  zrobiło.


W młodość powątpiewać,

w stare kłamstwa wierzyć.


Mamiony wizją czasu, 

który jest przed nami.


Wreszcie zdumieć się,

 że luskus to nie zawsze pieniądze,

ale bycie (z) kim chcesz być,

- możliwość wyboru.



Zdjęcia: Freepic.com 

wtorek, 30 września 2025

CZY MARTWY SIĘ MARTWI?

 


Smętnie spoglądając w trumny otwarte wieka

martwemu zadano ostatnie pytania:


-Czy martwy się martwi równią pochyłą spadając w dół?


-Dlaczego przyszła nagła, niespodziewana śmierć?


-Cmentarzem i zmarzniętą ziemią na kość?


-Toną kwiatów – na co komu taki stos?


-Gdzie żywy ma pogrzebać swą rozpacz i złość?


-I że każdego czeka taki los?


Ani drgnęła mu powieka…


środa, 17 września 2025

Przesilenie

 Dziś przepełniło się w sobie lato,

w przypływie żarzącego się słońca

przerosło  ziemski ogród  poświatą

i omdlało w błękicie bez końca.


Kulminacją ostatniej godziny

prześwietla wskroś wzburzone rośliny

strugami światła w mozajkach liści,

syte i płoche snem co się ziścił.


W potokach złota idzie nieznane,

dla nas niebo nie kończy się wcale,

arabeski różnorakich stworzeń,

i szumiących inkantacji płomień.











wtorek, 26 sierpnia 2025

Świerszcze

Łęgiem potokiem przeszytym,

doliną aż po  gór szczyty,

włóczy za nami się słońce,

 rozlewa złotem po łące.


Zmieniając szlaku zmartwienia

w pełne podziwu spojrzenia.

W uszach skrzydlate melodie,

zboże faluje łagodnie.


Najwyżej, na wzór stworzenia,

urosły młode marzenia,

gdyż ziarno  w sercu złożone,

w najmilszą udaje się stronę.


Prostuje drogi do przejścia,

ścieżka się robi pewniejsza.

Gdy w trawie tykają świerszcze,

same pisują się wiersze.






niedziela, 3 sierpnia 2025

Zdrowienie

 


wymaga czasu

a czasu szczęśliwym trafem

nie wygrasz na loterii

i nie znajdziesz po kieszeniach 

 nie zostawisz sobie 

godziny ni dnia na później 

na wypadek i w razie czego

ziarna wytchnienia

nie wyłuskasz z nadmiaru trosk

życie jest wszystkim

co tylko się uwagi domaga

 umyka nie zaczeka

za to proces zdrowienia

 wymaga spowolnienia

i zrozumienienia które

czai się w kącie szafy

wystrojone w najdroższe perfumy

 i w suknię na jeden bal

 

oddychaj spokojnie

jakby z dna duszy

pewnie i przeponą

na nic czyjeś biadolenia 

prośba i groźba

to na nic

gdy pole do popisu

leży odłogiem

 a wola i chęci na miedzy 

zdrowienie uczy cierpliwości 






Freepic.com 

 

poniedziałek, 9 czerwca 2025

Bezwiersze


 Bezwiersze to przestrzeń niczyja.

Bezgraniczne pustkowie,

Bezdroże i  bezdrzewie.


To bezczas bez nas:

Dwoje ludzi, co się mija 

Bezcelowo i bezpowrotnie.


Z beznamiętnym politowaniem,

I bez śladu zainteresowania.

 

Bez wyrazu w cudzymsłowie

I z wytrychem co się zowie

Bezcielesną tajemnicą.




Obrazki z Freepic.com 




środa, 21 maja 2025

MAKABRA

 

na stęchłych mokradłach

mieszkała makabra


 z wszystkich sobie drwiła

dobrze się bawiła


wygląd miała srogi

szpony zęby rogi


lękiem się żywiła

zwierzynę płoszyła


wystraszyła ptaki

żaby ryby raki


trzodzie dokuczała

śmiałków przepędzała


pogubiwszy drogi

brali za pas nogi


gdy wyła zdradliwie

oszczerstwa złośliwe


to kto żyw uciekał

prawdy nie dociekał


lecz była ulotna

ogonem świat zmiotła


ucieka bez końca

z zmartwychwstaniem słońca











sobota, 3 maja 2025

Substytuty


 za daleko to zaszło 

i powrotu nie widać

równolegle w oddaleniu

wyrwani z korzeni

mogą zasiać się gdziekolwiek

wywędrować i osiąść 

lub świadomie wyjechać

niczym wolni ludzie

ród bez ziemi

 szukający dla siebie

 nowego przymierza

skrawka nieba 

który mogą pielęgnować






Obrazki AI z Freepic.com


wtorek, 1 kwietnia 2025

Zielone kurhany


 Gdy tylko zanurzę się w ciszy,

   już mnie gdzieś wołają.

Gdy ziewam ukradkiem,

pytają, czy jeszcze jestem tu?

A duch mój bywa nieobecny 

cztery ściany i sufit  

to stanowczo za mało.

Od słowa do słowa 

 wymyka się ciszkiem,

z budynków wprost w rozległe przestrzenie:

gdzie tętnią i mienią się wody,

rozstaje i łączy się każda z dróg, 

gdzie zachwyca święta geometria pól. 

Z miękką falą odsłaniam horyzonty.

Dziś jest moim portem, 

w którym nabieram sił

Jutro wybiorę nowy cel podróży.

Poczciwy nadbrzeżny gwar:

nawoływanie wodnego ptactwa

i napomnienie starych rybaków

by wystrzegać się toni,

złych ludzi i wzburzonych mórz...

Jakiż to absurd!

Nikt nie zatrzyma wiosny!

Zielenią się kurhany,

cmentarze pokrył bluszcz...





Freepic.com 


niedziela, 9 lutego 2025

Reminiscencje



Własciwie,

 to nie wiadomo, 

jak to sie wszystko zaczęło?

 Żyjemy we wspomnieniach,

które czesto przypominane 

stają się prawdą.

Może każdy  nosi w sobie

odłamek wielkiego zwierciadła?

Bo w  jaki inny sposob wytłumaczyć

bezzasadny smutek i żal?

Właściwie nie wiadomo skąd się 

te okruchy w nas wzięly.

 Zamiast leczyć, kaleczą,

zamiast  puszczać do siebie

 radosne zajączki,

odpływamy w niepamięć.


AI for Freepik.com 


środa, 5 lutego 2025

Życie na kanwach powieści

 

Kiedy nikt nie patrzy 

pisarz szuka słów nie bez znaczenia.

 Rzadko pasują całkiem surowe.

Częściej wygładza  je i porządkuje

  zmieniając pomysł w płynny wyrażeń ciąg.

Wówczas postacie wrastają w miejsca

 i wątki wydarzeń,

dzięki nim dostają swoje atrybuty:

- wystawne życie, stroje, i pokoje;

- lub proste i podłe jak żebraczy  kij;

 - mało kiedy rozpaloną nad czołem aureolę;

- zaś wyrzutkom autor przypina łatkę.

Od teraz ciągnie się za nimi widmo potępienia.

Gdyż krzywda, wina i kara, jak mówią, 

to ciąg przyczynowo - skutkowy.

Mechanizm poruszający niebo i ziemię 

- w turbinach mieli się mąka na chleb.  









środa, 29 stycznia 2025

O tym mówią baśnie...



Tako rzekł rozum:

 ...już wszystko stracone,

odeszło w niepamięć

i wyschło na wiór...


...ukryta w ziemi

nadmorska rafa,

akant w kamieniu, 

  zastygły w skale

kopalniany stwór...


...rycerz, królewny

najdroższy skarb,

ciszą zarosłe,

mgłami osnute,

schody na bal...


Odparło serce:


...wszystko co zimą

zaklęciem uśpione,

prawdziwa obudzi pieśń:

z przychylnym wiatrem,

 roztopów pluskiem,

w słońcu płomieni

łagodny deszcz...


AI for Freepik.com





środa, 15 stycznia 2025

Kamień pamiątkowy


nic się nie odzywać

nic nie reagować

 wiedzą przecież lepiej

jak ma u nich być

siedzieć sobie cicho 

 na tej półce wspomnień 

wzięty na pamiątkę

wprost z odległych stron 

ze szczęśliwych nocy

zbyt  gorących dni 

świata odkrywaniem

przesiąknięty ił

wziąć  go i przeczekać

czego tu się bać

prawdę czas wybroni

złudę zmieni w pył

co jest czego warte

o co trzeba dbać

kiedy życie mija

 kamień będzie trwać




środa, 25 grudnia 2024

Prawdy wiary

 


Chcę wierzyć, że dobrzy ludzie mają proste życie.

Pomalutku i skromnie toczy im się naprzód

po najbliższy horyzont,

gdzie kilka domów, a za nimi pola.

Ciągnie ich para koni,

omijając pętle węzłowatych ulic

i zdradliwe wyboje wielkich miast.

 W rytm kopyt galopem do przodu mknie.

Czasem przewróci się 

i tarza po zielonej łące

przenikając zapachem trawy.

Zimą parska na świeży śnieg. 

Nie wadzą nikomu,

i zawsze śpią spokojnie

zawierzając bogom

 swoje troski

i poczciwy los.





poniedziałek, 23 grudnia 2024

BAŁWAN


stoi jaki to banał

od nocy do rana

wzrok wlepił  w jej okna

o wszystkim zapomniał

wpadł w nałóg patrzenia

nos z zimna sczerwieniał

pokrewny zmarzlinie

zakochał się w zimie


 (24 stycznia 2013)



🎄