Przychodzisz,
z wyczekiwaniem zielnych kreacji,
bezgranicznych, niebotycznych migracji,
drżeniem dzwonków traw...
Wabiona srebrnym obliczem księżyca,
zapachem bzu, lip i akacji...
I nie wiadomo czy to skra ogniska,
czy to świetlik swą latarnią błyska,
prowadząc krętą ścieżką w las
- odnaleźć tajemnicę kwiatu.
Zlęknione serce, jak ptak w sidłach, piersi uciska,
w pogoni za nieznanym, bezpowrotnie gubi siebie.
Obrazy Chat GPT


