Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 27 lipca 2026

Strzyga


 

W zakamarkach puszczy istne dziwowiska;

 

Splątane korzenie, bluszcze, rozlewiska,

 

W zielonych rozłogach rozchodzi się śpiew:

 

to bagiennych furkadeł,  pieśń stuletnich drzew.

 


  

Brak światła zwabił strzygę do leśnych komnat;

 

W górze, czy w dole, szkarada bystra, lotna.

 

Już skronią rozchyla zawiązki widłaków,

 

Już oczy jej płoną szczebiotem pisklaków.

 

 

 

Lecz widmo niezdolne uciszyć łaknienia;

 

Wyschło źródełko, daremne kłów żądlenia.

 

Szczwana leśna bestia czuje wieczny chłód,

 

Nie będzie tu cicho – widziadło trawi głód.



Obraz ChatGPT

poniedziałek, 6 lipca 2026

Oda do hulajnogi

 Kto zatrzymał w pośpiechu,

w środku trasy, no kto wie? 

Jaka była przyczyna, 

że zostawił w półsłowie?

Omdlałą od upałów

na brzegu trawnika.

Porzuconą jakby wpół drogi,

teraz leży i czeka...

A przystanek się dłuży...

Powój zdobywa mury,

słońce snuje się w niebie, 

przeciągają się chmury.