Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 31 sierpnia 2026

O nieuchronności zdarzeń


Było deszczowo,

W końcu jednak pojawiło słońce.

Nic już jednak nie było tak samo.

Woda nasyciła ziemię wsiąkając w osuwiska.

A wezbrana fala zmyła wszelkie złudzenia

Zmieniło się dosłownie wszystko.

Czasem jedno zdarzenie

rozwiązuje problem,

niekiedy jest źródłem

innych.


Obraz Chat GPT


czwartek, 27 sierpnia 2026

Mówią 3


Prawdziwy poeta codziennie płodzi choćby jeden wiersz.

 Już po mnie!

Nie dla mnie liryczne podwoje.

Gdzie mi tam?

Od polotu i finezji są inni.

Nie tworzę misternych konstrukcji.

Nie moja Sagrada Familia, czy Notre Dame...

Słowa grzęzną pod powieką w postaci łez.

Strzępków wspomnień,

zaniechanych promptów,

i niespełnionych nadziei.

Sypię głowę popiołem.

Zbrakło fachowców,

budowa  stoi.






Fragmenty zdobień Sagrada Familia
Pinterest




niedziela, 16 sierpnia 2026

Haiku późnego lata


***

barwne refleksy

swobodnie kwitnie łąka

pod okiem słońca








***

wespół wiły się

razem do góry pięły

leśne jeżyny


***




chrust pod stopami

suchy szelest i trzaski

szukanie grzybów


***


zasnute niebo

 deszcz przenika horyzont

rozmywa płoty


***

* Obrazy chatgpt.com 

wtorek, 4 sierpnia 2026

Strzyga II

 


         

Jakże skrzy niebiański zwierzyniec;

Płonie księżyc w kolumnadach drzew.

Wśród nich leśnej łąki dziedziniec

I stworzenie, które czuje zew.


Te oczy tak łagodne niegdyś,

Szukają światła w gęstej czerni.

Przeklęte dusze… Gdzie błądzą dziś?

 - Szczękę wypełnia wieniec cierni.


Nagle wyczuła ludzkie  siedliska;

Tam biły serca do pożarcia!

Jakoż ta luna w szpary się  wciska,

błyskają zęby w ceremonii zwarcia.


Trysnęła krew jak zdrój krynicy

Zachłannych pocałunków fale;

 Jak owoc wybornej winnicy,

Pochłonęła w łapczywym szale.


Wielbiąc zdobycz, nim w mękach skona,

Zanim owa na zawsze zaśnie.

A nad wszystkim czuwa ikona;

Kończy żer, gdy robi się jaśniej.


Słonecznym różowym zaciekiem,

spłyneły bezkresne amaranty.

„Przecież ja wciąż jestem człowiekiem...”

- Echo z wieży grało kuranty.