przychodzą nagie
gładkie różowe i zmarznięte
jak bezpióre pisklęta
z otwartymi szeroko dziobkami
głodnymi ze zdziwienia oczami
połykają czas
i przestrzenie ze szkła
nim własne gniazdo
potwierdzi znany im szlak
"Bluszczem ku oknom
Kwiatem w samotność
Poszumem traw
Drzewem co stoi
Uspokojeniem
Wśród tylu spraw[...]"
(Pamiętajcie o ogrodach - Jonasz Kofta)








