Łączna liczba wyświetleń

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiersze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiersze. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 25 lutego 2025

Haiku na przedwiośnie III


oczekiwanie

mimowolne  zarysy

ptaków na niebie


***

łagodne usta

 zmieniają płatki kwiatów 

w spokojny taniec


***

przysypia słońce 

pomału żar topi się

wokół przylaszczki


*** 

w pełni  osobno

 ślęczą razem z księżycem 

w bezsenne noce


***

a tym dwojgu

na dzień dobry przy drodze

 wzeszły pierwiosnki 


***

życie zieleni 

pulsuje w rytmie ziemi

oddech pragnienia






sobota, 31 sierpnia 2024

Haiku jesienne



 W domu nad rzeką, 

-W fioletach grządki astrów, 

-W słojach powidła. 


***





***


Spokój i chmury,

  dojrzały jabłka.

 -Zapełnia się sad.


 *** 


Prześwituje świat,

 Kropelka do kropelki.

 -Chłodnieje słońce…






***


 Rude konary,

słońcem barwione smugi

spływają na las.


***


Słodkich korali, 

pełne usta i dłonie,

karmi nas las.


***







środa, 14 sierpnia 2024

Dzikie chaszcze III

 Mniszek


W szczerym słońcu

medytował,

wzrastał sobie,

duch  hartował...

-Aż swój prosty

 żywot mniszy

na podniosły

zmienił w ciszy.


Perz


Bywa  natrętny

nieco pokrętny.

Z układów szydzi,

swoich nie widzi.


Babka lancetowata


Na miłosne czary,

 stłuczenie i mary,

paluch skaleczony, 

plaster jest zielony.




poniedziałek, 5 sierpnia 2024

Klucze


 w snach 

są klucze do drzwi 

i tajemnice życia 

starożytne tablice z datami 

odkrywamy nowe przejścia

rozwiązania i wzory

pełne dziwnych stworów i roślin

o jaskrawych barwach

zmiennych kształtach

twarze jak w kalejdoskopie

rozdwajają się i łączą

tętnią życiem  lasy deszczowe

niezmierzonych prerii kołysanie

przebyte tysiące mil 

mgliste góry

 morskie fale

i jedno niezmienne otoczenie

 rodzinny dom

 drzewo płot chmura i słońce








 

wtorek, 30 lipca 2024

Dzikie chaszcze II

 Oset


Wabił swym osądem,

obyciem, darami...

Czarował wyglądem,

a na końcu zranił.


Chrzan


Nic się nie wywyższał,

nie kradł, nie balował,

to, co najcenniejsze

przed oczami schował.


Szczaw


Łatwo dawał obietnice,

gładko zdradzał tajemnice.

Nie przyznawał  się do winy,

pozostawił kwaśne miny.




sobota, 25 maja 2024

Haiku letnie I



***

spieczona ziemia

w przestrzeni faluje żar

 modrych oczu blask

***

schylonej wierzbie

 na brzegu wodnej tafli

zmokły gałązki


***

wróżba jak kwiatek

kocha lubi żartuje 

gubi płatki mak


***

rogi ślimaka

 liczne nogi stonogi

 dziecięcy uśmiech.


***

w sercu mokradła

ślad wielobarwnej tęczy

dzikie irysy














niedziela, 21 kwietnia 2024

Haiku wiosenne

 chmurne głębiny

kłębiące się obłoki

w lustrze jeziora 

***

 drzewa przeszedł dreszcz

 podszyte niepokojem

jasne korony

***

 w śliwach płonie dzień

słoneczna aureola

duchowa uczta

***

gwiezdny zwierzyniec

redyk idzie na hale 

święte pastwiska

***

umyły włosy

rozśpiewały się wierzby 

 jak młode panny


***

skoczna muzyka

rodzwoniły się deszczem

okna ganki dach







poniedziałek, 1 kwietnia 2024

Oceany

w chwili słabości 

żarłoczni publicznej uwagi 

łakomi na byle pochwały

niechcący pozbyliśmy się 

ochronnej warstwy naskórka

drugą i trzecią powłokę

wciąż oddajemy w zamian

za dobre mniemanie o sobie


nieprawdopodobne jak bez problemu

przyjeliśmy reguły gry

znaczone karty wydane fanty

  na czynniki pierwsze

rozłożone marzenia problemy

i ręce 


pragneliśmy podziwu

pragneliśmy prawdy

tymczasem wypłyneliśmy 

na szerokie wody zobojętnienia

już nam nie straszne

 głębiny ludzkiej nieświadomości

mielizny przyzwyczajeń

przypływy i fale szczerości 

palcem na wodzie pisane głupoty

sympatie i sztormy złości 

 myślimy tak samo

 myślimy inaczej

nie mamy zdania

bez udawania nie ma ideałów

prawdziwe życie przyprawione jest łzami





środa, 14 lutego 2024

Lily Lake

w głębinie zaklęte

słońca niepojęte

dzikie nenufary

zaklęcia i czary


unoszą się w toni 

fala falę goni

 księżycowe  kłącza

 krynica płonąca


dziś jakby uśpione

drogi zagubione

niedostępne chaszcze

tylko niebo głaszcze






poniedziałek, 5 lutego 2024

Niedawno


tak mi dziś pstro w głowie 

jak za zielonych lat

klatka po klatce mknie

podwórkowa brać

struga łuki dzidy i proce

na polowanie na niby

 połowy w rzece

by w kąpieli wiaderka zawrzeć

 srebrne ryby nieme małże

gdzie sięgniesz wzrokiem las

pola bezbrzeżne trawy 

zgodne statków dryfowanie

o nie to piracka bandera

zielone liście jak pieniądze

wystarczało z drzewa rwać

po coś i żeby mieć

uczyliśmy się  na nich grać 

na moment i mimowolnie

przerywając dzikie gonitwy

gubiące pościg co na ogonie  

poprzez prerie dżungle kaniony

by ukryć skarby świata

muszle szkiełka kamyki 

odebrane potworom z  głębin

 złote grudy i złote myśli

 jak wydrążone ziemi pędraki

tam gdzie rechotanie błotnych żab

 umykające pasikoniki

kluczem do gwiazd i nieba

skreślony szlak

w swojej obecności

z przeszłością się mierzę

i na nic mi te przymiarki

buty nie do pary

ubrania nie pasują

  nie pozwalają dalej iść

przyglądam się chwili

przyglądam się sobie

na cyferblacie 

kolejny wyrzut zegara 






czwartek, 25 stycznia 2024

Haiku na przedwiośnie I

***

 na polach lód

na rzece kra

od słońca mięknie serce


***

kropla w kroplę

stuk puk w parapet

topnieją sople


***


za oknem świat

w kąpieli z dżdżu 

i wszystko drży


***


na drzewach mech

bezlistny las

 zielonym okrył się milczeniem





***

wesołe wróble

zmieniają gałązki bzu

w zaklęcia miłosne


***

pierwsze spojrzenia

jak pierwsze kwiaty

zachłanne ręce 


***

 

zaloty słomki i piórka

młode pędy 

 uwiły gniazda


*** 


środa, 17 stycznia 2024

A na pola śnieg zawiewa



śniegiem zawiewa

ucisza pola 

mroźna ulewa

czyśćcowa pora


usypia trawy

kurz i szarady

w olbrzymich zaspach

toną szkarady


 w ruchomych wydmach

 białych od myśli

nieczuła zima

sen co się przyśnił










niedziela, 7 stycznia 2024

Haiku zimowe

 ***

Zapadła cisza,

za oknem mróz.

Ogień opowiada nam  bajki. 

***

Wczesne popołudnie,

Na gałązkach drzemie wiatr.

-Zmarzła tarnina.

***

Pochmurne lustro,

w tle łabędzie w milczeniu,

opuszczają staw.

***

Gdziekolwiek idziesz,

Nowe drogi odkrywa świat...

-Niebo jest wszędzie.