Łączna liczba wyświetleń

czwartek, 27 sierpnia 2026

Mówią 3


Prawdziwy poeta codziennie płodzi choćby jeden wiersz.

 Już po mnie!

Nie dla mnie liryczne podwoje.

Gdzie mi tam?

Od polotu i finezji są inni.

Nie tworzę misternych konstrukcji.

Nie moja Sagrada Familia, czy Notre Dame...

Słowa grzęzną pod powieką w postaci łez.

Strzępków wspomnień,

zaniechanych promptów,

i niespełnionych nadziei.

Sypię głowę popiołem.

Zbrakło fachowców,

budowa  stoi.






Fragmenty zdobień Sagrada Familia
Pinterest




niedziela, 16 sierpnia 2026

Haiku późnego lata


***

barwne refleksy

swobodnie kwitnie łąka

pod okiem słońca








***

wespół wiły się

razem do góry pięły

leśne jeżyny


***




chrust pod stopami

suchy szelest i trzaski

szukanie grzybów


***


zasnute niebo

 deszcz przenika horyzont

rozmywa płoty


***

* Obrazy chatgpt.com 

wtorek, 4 sierpnia 2026

Strzyga II

 


         

Jakże skrzy niebiański zwierzyniec;

Płonie księżyc w kolumnadach drzew.

Wśród nich leśnej łąki dziedziniec

I stworzenie, które czuje zew.


Te oczy tak łagodne niegdyś,

Szukają światła w gęstej czerni.

Przeklęte dusze… Gdzie błądzą dziś?

 - Szczękę wypełnia wieniec cierni.


Nagle wyczuła ludzkie  siedliska;

Tam biły serca do pożarcia!

Jakoż ta luna w szpary się  wciska,

błyskają zęby w ceremonii zwarcia.


Trysnęła krew jak zdrój krynicy

Zachłannych pocałunków fale;

 Jak owoc wybornej winnicy,

Pochłonęła w łapczywym szale.


Wielbiąc zdobycz, nim w mękach skona,

Zanim owa na zawsze zaśnie.

A nad wszystkim czuwa ikona;

Kończy żer, gdy robi się jaśniej.


Słonecznym różowym zaciekiem,

spłyneły bezkresne amaranty.

„Przecież ja wciąż jestem człowiekiem...”

- Echo z wieży grało kuranty.


poniedziałek, 27 lipca 2026

Strzyga


 

W zakamarkach puszczy istne dziwowiska;

 

Splątane korzenie, bluszcze, rozlewiska,

 

W zielonych rozłogach rozchodzi się śpiew:

 

to bagiennych furkadeł,  pieśń stuletnich drzew.

 


  

Brak światła zwabił strzygę do leśnych komnat;

 

W górze, czy w dole, szkarada bystra, lotna.

 

Już skronią rozchyla zawiązki widłaków,

 

Już oczy jej płoną szczebiotem pisklaków.

 

 

 

Lecz widmo niezdolne uciszyć łaknienia;

 

Wyschło źródełko, daremne kłów żądlenia.

 

Szczwana leśna bestia czuje wieczny chłód,

 

Nie będzie tu cicho – widziadło trawi głód.



Obraz ChatGPT

poniedziałek, 6 lipca 2026

Oda do hulajnogi

 Kto zatrzymał w pośpiechu,

w środku trasy, no kto wie? 

Jaka była przyczyna, 

że zostawił w półsłowie?

Omdlałą od upałów

na brzegu trawnika.

Porzuconą jakby wpół drogi,

teraz leży i czeka...

A przystanek się dłuży...

Powój zdobywa mury,

słońce snuje się w niebie, 

przeciągają się chmury.




wtorek, 16 czerwca 2026

Sobótka


Przychodzisz,

z wyczekiwaniem zielnych kreacji,

bezgranicznych, niebotycznych migracji, 

drżeniem dzwonków traw...

Wabiona srebrnym obliczem księżyca,

 zapachem bzu, lip i akacji...


I nie wiadomo czy to skra ogniska,

czy to świetlik swą  latarnią błyska,

prowadząc krętą ścieżką w las

- odnaleźć tajemnicę kwiatu.

Zlęknione serce, jak ptak w sidłach, piersi uciska,

w pogoni za nieznanym, bezpowrotnie gubi siebie.




Obrazy Chat GPT


czwartek, 21 maja 2026

Skafander

 


Zbyt wcześnie obudzeni,

ze zdumieniem

spoglądamy na podszewkę dnia 

i wierzch nocy.

Mówią, że

powtarzalność nie zachwyca...

Niech sobie inni śpią.

Zwycięzcy

przypisują sobie władzę

nad czasem.

Zazdrośni o własne slowa

i buchające parą sny. 

Udało im się złowić

niezamierzony uśmiech,

Oczy i ramiona drżą.

Jest tak zimno, 

nie sposób się sobą utulić.

Wilgoć i brzask poranka 

 biorą rzekę w posiadanie.

Dryfujemy w dal.


Grafika AI