Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 9 lutego 2025

Reminiscencje



Własciwie,

 to nie wiadomo, 

jak to sie wszystko zaczęło?

 Żyjemy we wspomnieniach,

które czesto przypominane 

stają się prawdą.

Może każdy  nosi w sobie

odłamek wielkiego zwierciadła?

Bo w  jaki inny sposob wytłumaczyć

bezzasadny smutek i żal?

Właściwie nie wiadomo skąd się 

te okruchy w nas wzięly.

 Zamiast leczyć, kaleczą,

zamiast  puszczać do siebie

 radosne zajączki,

odpływamy w niepamięć.


AI for Freepik.com 


środa, 5 lutego 2025

Życie na kanwach powieści

 

Kiedy nikt nie patrzy 

pisarz szuka słów nie bez znaczenia.

 Rzadko pasują całkiem surowe.

Częściej wygładza  je i porządkuje

  zmieniając pomysł w płynny wyrażeń ciąg.

Wówczas postacie wrastają w miejsca

 i wątki wydarzeń,

dzięki nim dostają swoje atrybuty:

- wystawne życie, stroje, i pokoje;

- lub proste i podłe jak żebraczy  kij;

 - mało kiedy rozpaloną nad czołem aureolę;

- zaś wyrzutkom autor przypina łatkę.

Od teraz ciągnie się za nimi widmo potępienia.

Gdyż krzywda, wina i kara, jak mówią, 

to ciąg przyczynowo - skutkowy.

Mechanizm poruszający niebo i ziemię 

- w turbinach mieli się mąka na chleb.  









środa, 29 stycznia 2025

O tym mówią baśnie...



Tako rzekł rozum:

 ...już wszystko stracone,

odeszło w niepamięć

i wyschło na wiór...


...ukryta w ziemi

nadmorska rafa,

akant w kamieniu, 

  zastygły w skale

kopalniany stwór...


...rycerz, królewny

najdroższy skarb,

ciszą zarosłe,

mgłami osnute,

schody na bal...


Odparło serce:


...wszystko co zimą

zaklęciem uśpione,

prawdziwa obudzi pieśń:

z przychylnym wiatrem,

 roztopów pluskiem,

w słońcu płomieni

łagodny deszcz...


AI for Freepik.com





czwartek, 23 stycznia 2025

NIEBIESKIE MIGDAŁY


 

  nie oszczędzam słów

 to nie był przypadek

wszystko na to wskazuje

że nie był


otwieram szeroko oczy

 z uwikłanego w obłoki nieba

kolejny raz spadnie śnieg

każdy gest


każdą myśl połykam 

jak dzielone na pół

słodko-gorzkie migdały


14 listopada 2010

*

AI Image Generator freepic.com 

poniedziałek, 20 stycznia 2025

OdWaga

 

Przeważnie 

jako ludzie

wysławiamy się odważnie:

raz żartem,

raz na poważanie.

Wciąż ważą się nasze ciosy i losy,

niekiedy trudno zapomnieć jest ich znaczenie.

Ponieważ ważne słowa ważą więcej,

 zapadają głęboko w serce.

Tak jak ziarno ozime

w twardej ziemi bryle

śpi przez wieczną chwilę

czekając na nowe życie.


Z resztą nieważne...



Freepic

czwartek, 16 stycznia 2025

Żywoty rzezimieszków cz.15

 Miłoch jak sobie tam chcesz - rzekł pewnego dnia Bździsław. -Zasiedziałeś się u Jagi w alkowie - to pewne. -My to rozumiemy, ale na nas przygoda czeka, wiesz przecie jak jest…


Tego dnia Miłoch stanął przed nie lada decyzją: ustatkować się i żyć w pięknej okolicy, przy dziewczynie, która go chciała – czy pójść z niepewną kompanią w góry, tam, gdzie los niewątpliwie czekał go marny.


I choć był to rycerz, a sam Onufry – władyka na Sobótce herb z jeleniem na rykowisku mu wybrał, to rozum miał nietęgi, nawet nie spostrzegł, że dziewce przykro było się z nim żegnać, że wcale tego nie chciała.


Bo gdyby chciała, to by mnie zatrzymała - wykoncypował sobie. Jaga z kolei, choć sprytniejsza, podobnie do niego myślała.


 Odjechali więc w siną dal z otrzymaną od wiedźmy mapą i nadzieją, że odnajdą legendarną krainę elfów.


Nazajutrz wiedźma zebrała się w sobie i poszła do starszej siostry, która mieszkała na drugim końcu stuletniego boru. Idąc wypatrywała wielkiego billboardu ze złoconymi literami: „Wróżka Gawrycha prawdę ci powie. * Rzucanie i odczynianie uroków * Ziołolecznictwo * Symulator lotów na miotle * Lanie wosku * Lanie wody * Et cetera ”. Siostra miała dobrą passę i trzeba jej przyznać, smykałkę do interesów. Okolica huczała od plotek na jej własny temat, które prawdopodobnie sama preparowała. -”Reklama dźwignią handlu” – mawiała często. Szczęściem wieśniacy bali się jej jak ognia, a im bardziej się bali, tym bardziej jej potrzebowali.


Starsza siostra wypatrywała jej już od dobrej godziny. Obie czuły kiedy druga była w potrzebie. Przywoływały się za pomocą telepatii i rozmawiały. -Jagódko daleko jesteś? Zaraz ci otworzę - usłyszała wiedźma w głowie. Weszła na ganeczek i drzwi otworzyły się.


- Moja duszko, a co tobie? Czemu lico chmurne? Niech no ja dorwę tego gołowąsa! Przycisnęła do siebie szczuplutkie ciało jak jaka piastunka. 


 -Chłystek zakichany! Tfu! - Kasztanowe oczy Gawrychy nagle pojaśniały. -Moja znajoma podarowała mi całkiem udaną recepturę. Jak nic pasuje do sytuacji! Czarownica uśmiechnęła się z przekąsem i rozprawiała dalej. -Przepis jest znakomity. Dostałam od tej szeptuchy z mokradeł, znasz pewnie, co to pomorek pomogła mi z kurnika odegnać.


-Słuchaj, poklepała ją po ramieniu, nic a nic się nie martw. Urok już na jednym takim próbowałam, akurat w noc zaślubin to się niefortunnie zdarzyło, to on w te pędy do mnie, przyjechał na kobyłce na oklep, tak jak go mać powiła, i na kolanach prosił żebym go z niedoli wybawiła. -A ja bezczelnie, że medykamentu nie ma i nie tak prędko znowuż będzie. Składnik rzadki i nic na to nie poradzę - bezradnie rozłożyła ręce gestykulując. Na odchodne nastraszyłam, że może na drugi rok   odczynienia uroku się spodziewać. Sam sołtys to był z Koziej Górki, daję słowo, a tak mi zalazł tedy za skórę, że się powstrzmać nie mogłam. Teraz już dobrze żyjem, ale wtedy to uch… - Mówię ci, znam się na tym! Ale Jaga jej nie słuchała, pokręciła tylko głową i dalej chlipała.


- Gawrysiu, nie trzeba – przez łzy rzekła. – Daj pokój, on nie dla mnie… I znów smutkiem zaszły jej oczy. A starszej siostrze serce fiknęło koziołka. – No jak sobie chcesz – skwitowała…


-Chodź, pokaże ci jakimi ziołami ogród obsadziłam. Poszły w ten czas za chałupę, a tam grządki na kształt ślimaka, umyślnie, wedle nowomody sadzone były, tak, by większość dnia w słonecznej kąpieli się pławiły.


c.d.n.   



AI for freepic.com

środa, 15 stycznia 2025

Kamień pamiątkowy


nic się nie odzywać

nic nie reagować

 wiedzą przecież lepiej

jak ma u nich być

siedzieć sobie cicho 

 na tej półce wspomnień 

wzięty na pamiątkę

wprost z odległych stron 

ze szczęśliwych nocy

zbyt  gorących dni 

świata odkrywaniem

przesiąknięty ił

wziąć  go i przeczekać

czego tu się bać

prawdę czas wybroni

złudę zmieni w pył

co jest czego warte

o co trzeba dbać

kiedy życie mija

 kamień będzie trwać