Kto zatrzymał w pośpiechu,
w środku trasy, no kto wie?
Jaka była przyczyna,
że zostawił w półsłowie?
Omdlałą od upałów
na brzegu trawnika.
Porzuconą jakby wpół drogi,
teraz leży i czeka...
A przystanek się dłuży...
Powój zdobywa mury,
słońce snuje się w niebie,
przeciągają się chmury.

Takie to życiowe !!! Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńSamo życie! 😉😁
UsuńOde do hulajnogi to tylko Ty mogłaś napisać! 😉 Rewelacja! I ile takich spotykamy na co dzień...
OdpowiedzUsuńWłaśnie! I to budzi wiele pytań. 🤔☺️
UsuńJakie klimatyczne i pasujące do wiersza zdjęcie :)
OdpowiedzUsuńTyle pytań, a tak mało odpowiedzi :) Możemy tylko snuć przeróżne teorie...
Ten obraz był punktem wyjścia do snucia przeróżnych przypuszczeń i stawiania pytań.
UsuńCóż, nie taki rzadki to widok. Super napisane!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie :)
Ot taka lekka miniatura o porzuconej hulajnodze. Dzięki bardzo. :)
UsuńTwoja 'Oda do hulajnogi' świetnie pasuje do mojej diety porzuconej w okolicach weekendu😅 Też leży omdlała od upałów na brzegu trawnika i czeka😀
OdpowiedzUsuńJeżeli chodzi o porzuconą dietę, to moim skromnym zdaniem lepiej sobie więcej poćwiczyć, niż sobie odmawiać i nie skosztować. Sezonowe owoce i warzywa, okazjonalne przyjęcia i lokalne przysmaki to jest coś wyjątkowego i warto celebrować takie chwile.
UsuńWiersz jak zawsze świetnie się czyta.
OdpowiedzUsuńA hulajnogi.... Ileż ich leży, stoi porzuconych na chodnikach w moim mieście. Nie będę tego dalej komentować.
Pozdrawiam serdecznie
Ale czemu? Spokojnie możesz to skomentować. 👍
UsuńPublicznie nie używam pewnych słów:)))
UsuńBałagan ludzka rzecz, ale porządku lepiej uczyć od maleńkości, bo lepiej się wtedy żyje. 👍
UsuńJak pięknie w punkt- takich hulajnóg w moim mieście jest całkiem sporo
OdpowiedzUsuńTeż to zauważyłam! 😄
UsuńDobrze, że na podwórku, nie gdzies w środku miasta :) Może mama zawołała nagle na obiad. Przyjemny wiersz, pokazujesz, że wenę można znaleźć wszędzie :)
OdpowiedzUsuńTak rzeczywiście mogło być! 😄 To był niespodziewanie wdzięczny temat.
UsuńSaludos,te invito a mí blog!!!
OdpowiedzUsuńMuchas gracias.🤗
UsuńChmury zawsze się pojawiają :/
OdpowiedzUsuńNawet dziś niebo nimi zasnute.
UsuńBidulka taka... Takich widoków sporo teraz. A Twój wiersz ciekawy na tę okoliczność :) Domki bardzo ładne :)
OdpowiedzUsuńTakie właśnie obecnie mam widoki, ale niedługo się pewnie zmienią.
UsuńThis is strangely beautiful. We walk past abandoned scooters every day without even looking, but you actually made it feel like a little character left behind. Love this.
OdpowiedzUsuń