Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 6 lipca 2026

Oda do hulajnogi

 Kto porzucił w pośpiechu,

w środku drogi, no kto wie? 

Jaka była przyczyna, 

że zostawił w półsłowie?

Omdlałą od upałów,

na brzegu trawnika.

W przerwie jakiej pogoni

z czasem, a może w nieznane?

Zasiał w głowie pytania,

co w przyszłości się stanie?

Leży sobie i czeka,

przed dalszą podróżą. 

W trakcie tego letargu,

sposobności się mnożą.

Choć dorosłym się dłuży, 

wcale nie są to bzdury, 

sunie słońce po niebie, 

przeciągają się chmury.




2 komentarze: