Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 6 lipca 2026

Oda do hulajnogi

 Kto zatrzymał w pośpiechu,

w środku trasy, no kto wie? 

Jaka była przyczyna, 

że zostawił w półsłowie?

Omdlałą od upałów

na brzegu trawnika.

Porzuconą jakby wpół drogi,

teraz leży i czeka...

A przystanek się dłuży...

Powój zdobywa mury,

słońce snuje się w niebie, 

przeciągają się chmury.




25 komentarzy:

  1. Takie to życiowe !!! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Ode do hulajnogi to tylko Ty mogłaś napisać! 😉 Rewelacja! I ile takich spotykamy na co dzień...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie! I to budzi wiele pytań. 🤔☺️

      Usuń
  3. Jakie klimatyczne i pasujące do wiersza zdjęcie :)
    Tyle pytań, a tak mało odpowiedzi :) Możemy tylko snuć przeróżne teorie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten obraz był punktem wyjścia do snucia przeróżnych przypuszczeń i stawiania pytań.

      Usuń
  4. Cóż, nie taki rzadki to widok. Super napisane!
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ot taka lekka miniatura o porzuconej hulajnodze. Dzięki bardzo. :)

      Usuń
  5. Twoja 'Oda do hulajnogi' świetnie pasuje do mojej diety porzuconej w okolicach weekendu😅 Też leży omdlała od upałów na brzegu trawnika i czeka😀

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli chodzi o porzuconą dietę, to moim skromnym zdaniem lepiej sobie więcej poćwiczyć, niż sobie odmawiać i nie skosztować. Sezonowe owoce i warzywa, okazjonalne przyjęcia i lokalne przysmaki to jest coś wyjątkowego i warto celebrować takie chwile.

      Usuń
  6. Wiersz jak zawsze świetnie się czyta.
    A hulajnogi.... Ileż ich leży, stoi porzuconych na chodnikach w moim mieście. Nie będę tego dalej komentować.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale czemu? Spokojnie możesz to skomentować. 👍

      Usuń
    2. Publicznie nie używam pewnych słów:)))

      Usuń
    3. Bałagan ludzka rzecz, ale porządku lepiej uczyć od maleńkości, bo lepiej się wtedy żyje. 👍

      Usuń
  7. Jak pięknie w punkt- takich hulajnóg w moim mieście jest całkiem sporo

    OdpowiedzUsuń
  8. Dobrze, że na podwórku, nie gdzies w środku miasta :) Może mama zawołała nagle na obiad. Przyjemny wiersz, pokazujesz, że wenę można znaleźć wszędzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak rzeczywiście mogło być! 😄 To był niespodziewanie wdzięczny temat.

      Usuń
  9. Chmury zawsze się pojawiają :/

    OdpowiedzUsuń
  10. Bidulka taka... Takich widoków sporo teraz. A Twój wiersz ciekawy na tę okoliczność :) Domki bardzo ładne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie właśnie obecnie mam widoki, ale niedługo się pewnie zmienią.

      Usuń
  11. This is strangely beautiful. We walk past abandoned scooters every day without even looking, but you actually made it feel like a little character left behind. Love this.

    OdpowiedzUsuń