W zakamarkach puszczy istne
dziwowiska;
Splątane korzenie, bluszcze, rozlewiska,
W zielonych rozłogach rozchodzi się śpiew:
to bagiennych furkadeł, pieśń stuletnich drzew.
Brak światła zwabił strzygę do
leśnych komnat;
W górze, czy w dole, szkarada
bystra, lotna.
Już skronią rozchyla zawiązki
widłaków,
Już oczy jej płoną szczebiotem
pisklaków.
Lecz widmo niezdolne uciszyć
łaknienia;
Wyschło źródełko, daremne kłów
żądlenia.
Szczwana leśna bestia czuje wieczny
chłód,
Nie będzie tu cicho – widziadło
trawi głód.
Obraz ChatGPT

Wow, cudownie oddałaś klimat! Poczułam się częścią lasu! Świetny wiersz! 😘
OdpowiedzUsuńAbsolutnie! Las ma różne oblicza. Wiersz nie jest najnowszy, ale zasysa 😄😁 i chce się więcej. 😉😊 Poszukam dalszej części. 👍
UsuńStworzyłaś gęsty i niepokojący nastrój mrocznej baśni. Aż mnie ciarki przeszły...
OdpowiedzUsuńTak mnie naszły wspomnienia... Serdecznie pozdrawiam.🤗
UsuńBardzo niepokojące wersy, ale klimatem porywają, do tego zdjęcie dopełnia całości...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie :)
Niekiedy dreszczyk i niepokój jest motorem rozwoju. Serdecznie pozdrawiam. 🤗
UsuńNatura jest nieprzewidywalna....
OdpowiedzUsuńI zaskakuje na każdym kroku.
UsuńStrzyga leśna, dzikość natury opisany przez Ciebie w pełni
OdpowiedzUsuńObraz pełni...
Usuńhahaha... fantastyczny klimat i ciut dreszczyku nawet...
OdpowiedzUsuńDziękuję i zapraszam po więcej.🤗
UsuńNo i doczekałam się.
OdpowiedzUsuńPiękny wiersz. Zatęskniłam do lasu. Dawno tam nie byłam. A, że można tam spotkać strzygę? Cóż...
Pozdrawiam serdecznie
Mówi się, że natura to jedna wielka stołówka. Każdy organizm musi zdobywać składniki odżywcze, żeby przetrwać. Czasem wydaje się nam to niemoralne, ale natura rządzi się swoimi prawami.
UsuńOby jak najdłużej się rządziła, Bo niestety czasem jej w tym przeszkadzamy. A w tedy może sie to skończyć dla nas źle...
UsuńLubię czytać o strzygach ;)
OdpowiedzUsuńA to się dobrze składa, bo jest druga część!
Usuń