I stała się wiosna.
Olśniewająca z wnikliwą słońca przejrzystością, migotliwą nieśmiałością w koronach drzew. Z powietrzem przetkanym feerią barw i dotkliwą tęsknotą, która w głowie się nie mieści. Pojawiającą się to tu, to tam. I całkiem z zaskoczenia. Zlewającą się nagle w fantasmagorie, w obłoki i zapachy z przeszłości. Płoni się, rumieni... Pełna drobnych zachwytów, niezwyczajnych parasolkowatych kształtów oraz z zatroskaniem młodych rodziców. Pewnego ranka wybucha za oknem kaskadami wonnej drobnicy. Znienacka niedościgniona, bez ostrzeżenia rozkwita całymi bukietami bzu. Aż słodko jest w ustach. Od wzruszenia brak lub nadmiar jest słowa. I skrzą się wszędzie skrzydlate uniesienia. Drży powietrze od snu ciepłego popołudnia. Wypełnia się brzękiem rozbudzonych owadów sprytnie uczepionych tych dni. Wydeptane ścieżki prężą się i odbiegają ku rozsianej w zagłębieniach wodzie. Tam dwa brzegi łączą się na moście. Z pluskiem wody spojrzenia podążają w dół. Gdzie wiją się srebrzyście wysadzane kamieniami serpentyny rzek. A w oddali leśne skrawki. Kosmyki mchu obejmują zazdrośnie pnie zdrowych i powalonych drzew. Porzucone przez burzę pokaleczone konary wyciągają ręce do chmur. Nagle wszystko staje się jasne. Zewsząd spełnienie. Zapach rządzy i trwogi.
Szaleńcy!
Już nikt nie zaprzeczy tej wiośnie. Wszędzie rozpięła wnyki i sidła pożądliwej zieleni. Zanosi się na deszcz...







Wiosna dopadła nas z pełną mocą
OdpowiedzUsuńJuż po nas!😄😆
OdpowiedzUsuńTak, nareszcie wiosna! Już na zewnątrz bywa przyjemnie i słonecznie, od razu lżej się wstaje i oddycha :) Piękne zdjęcia!
OdpowiedzUsuńCiągle chodzę zdziwiona poziomem wzrostu przyrody ożywionej i intensywnością zielenienia się napotkanych skwerów oraz licznych tańców godowych i zabiegów pielęgujących przychówek.
UsuńPrzyjemnego weekendu. 🤗🫶
Tak, tylko szaleńcy mogliby zaprzeczyć tej wiośnie!
OdpowiedzUsuńJest i rządzi się swoimi prawami.😉😊
UsuńTen post to czysta poezja, zachwyt, uwielbienie! Uwielbiam to ♥️
OdpowiedzUsuńDziękuję serdecznie. Pozdrawiam.🤗🫶
UsuńBeautiful photos that remind me of such. I felt that ache in my chest reading about the "lustful greenery" and those heavy lilac bouquets, especially that strange mix of desire and fear that always seems to hitch a ride with spring. There's something so bittersweet about the way the light hits those moss-covered trunks, making me realize that even the scarred branches are part of the fulfillment I've been searching for.
OdpowiedzUsuńI am very pleased that you liked my text. Every year, spring is a little different, yet I await it just the same. Warm regards.🤗
UsuńUwielbiam ten czas, gdy wszystko się zieleni, kwitnie, choć z tył głowy myślę też o kleszczach ;)
OdpowiedzUsuńU mnie cała rodzina się boi pajęczaków, więc jak trzeba którego wygonić, jestem pierwsza na linii frontu. Takie szczęście.🤷♀️
UsuńJakaś dwulicowa małpa z tej wiosny :P
OdpowiedzUsuńU nas aleja tornad i ścierają się żywioły
UsuńPamiętaj, że to my mamy się do pogody dostosować, a nie odwrotnie...
Witaj majówkowo
OdpowiedzUsuń"Myłokształty" cóż za niezwykłe słowo. Zawsze zachwycvam się Twoim językiem.
Tak, wszędzie już można złapać się we wnyki, które zostawiła Pani Wiosna.
Pozdrawiam życząc chwili odpoczynku
Dziękuję. Tobie również życzę chwili wytchnienia. Każy na nią zasługuje.🤗🫶
Usuń