Nie sposób było jej nie pokochać. Gładka, biała jak mleko skóra jaśniała wśród okalających ją pukli swobodnie opadających na ramiona. Poruszała się z gracją nieznaną chłopkom z Sobótki. W szarej, prostej sukience z naręczem kwiatów wylądała bardzo niewinnie i od razu spodobała się księżnej.
- Na co ci te kwiaty? Powiadają, że nieszczęście przynoszą – zagadnęła.
- Jeśli mogą przynieść to na pewno nie mi – odparła śmiało.
- Hardaś, choć nie wiecie chyba z kim rozprawiacie…
- Nieszczęście to mogą przynieść tym, co w nie wierzą. Mnie już żadne niestraszne. I opowiadać księżnej poczęła, jak to w młodym wieku oboje rodziców straciła, o rzeszy zalotników, co żaden krzty rozumu nie miał i jak to jej dom na pogórzu poborcy księcia Maksymiliana zabrać chcieli i jak sama borykać się z trudem dnia codziennego musiała.
Spodobała się księżnej ta prosta dziewucha, bo nie dość, że z urody, to i w sprycie była do niej podobna. Zapragnęła więc mieć ją przy sobie. Zeszła z kasztanowego ogiera i pociągnęła za uzdę, by zrównać się z dziewczyną.
-Mieszkasz tu na odludziu, sama o wszystko się troszczysz, nie marzyłaś nigdy o innej doli? O pałacu i bujnych ogrodach, w których można się zgubić? Cienistych krużgankach i balach na sto par?
Młoda kobieta zaprzeczyła. -Każdy powinien znać swoje miejsce – odpowiedziała.
- Ale co to za odpowiedź? Powinnaś mieć jakieś porównanie, zobaczyć wielki świat. Na moim dworze byłabyś uwielbiana, bardowie śpiewaliby dla ciebie pieśni, rycerze walczyliby o twe względy.
¤¤¤
Po takich zapewnieniach Nawoja zaczęła rozmyślać. A przy kolejnej wizycie uległa namowom księżnej, która obiecała wprowadzić ją na salony.
I rzeczywiście. Kiedy obie niewiasty dotarły na zamek, pani przedstawiła dziewczynę jako swą krewną.
A Nawoi aż kręciło się w głowie od przepychu, który zewsząd ją otaczał. Na dziedzińcu i pokojach krzątało się mnóstwo osób. Jeszcze więcej spoglądało z portretów i luster.
¤¤¤
-Ładna – stwierdził Sędziwój – ale czy, aby nie nazbyt bystra? – spytał zwracając się do księżnej. - Musiała mieć jaką wiedźmę w rodzinie – zawyrokował mag, a na jego twarzy pojawił się brzydki grymas. - Chłopki nie patrzą w taki sposób. Ich twarz nie zdradza oznak zamyślenia.
-Prędko, musimy działać. Zdaje się, że nie zechce długo tu pozostać – odparła zaniepokojona. Wkrótce po tajnej naradzie w wieży czarodzieja i dzięki usilnym zabiegom księżnej, miał się odbyć na dworze bal.

Wspaniale nakreślona postać, Nawoja urzeka naturalnością, siłą i tą cichą dumą, która od pierwszych zdań przyciąga uwagę ✨ Kontrast między prostotą jej świata a blaskiem dworu buduje cudowne napięcie, a obecność Sędziwoja wprowadza intrygujący, nieco mroczny ton. Czuję, że to dopiero początek wydarzeń, które mogą potoczyć się w bardzo nieoczywistym kierunku… Z przyjemnością będę śledzić dalsze losy bohaterów❤️❤️❤️
OdpowiedzUsuńMasz dobre przeczucie. Nawoja będzie kluczem - wytrychem do kolejnej opowieści, która jest już nomen omen napisana.
UsuńMam nadzieję, że to połączenie zgrabnie mi wyjdzie. ☺️✌️
Serdecznie pozdrawiam słoneczną Australię.🤗🫶
Espero que el baile salga bien. Te mando un beso.
OdpowiedzUsuńEl baile marcará el comienzo de una nueva historia. Te mando un beso.🤗🫶
UsuńJuż od pierwszych zdań widać, że Nawoja jest bohaterką, którą trudno nie polubić – jej niewinność połączona ze sprytem robi naprawdę duże wrażenie. Fajnie, że autorka wprowadza kontrast między prostym życiem dziewczyny na odludziu a przepychem dworu – to dodaje historii głębi i pozwala lepiej wczuć się w emocje bohaterki.
OdpowiedzUsuńPodoba mi się też napięcie budowane wokół Sędziwoja i planów księżnej – od razu chce się wiedzieć, jak Nawoja poradzi sobie w nowym świecie i czy utrzyma swoją niezależność. Ten fragment aż kusi, żeby przeczytać ciąg dalszy balu i dalszych perypetii na dworze!
Zaczynam mieć tremę jako autorka. A jak akcja nie spełni oczekiwań? 🫣🤔
UsuńWitaj szarością za oknem
OdpowiedzUsuńJak zawsze przeczytałam z ciekawością. Nawoja - cóż za piękne imię. Już czekam na jej dalsze losy.
Pozdrawiam mroźną niedzielą
Witaj moja droga Ismeno. Bardzo lubię takie imiona. Szkoda, że tak mało sięgamy do źródeł. Ciekawe imię lepiej się zapamiętuje i na pewno zwraca uwagę.👍
UsuńPrzyjaznego lutego.🤗🫶